Omijajcie z daleka: Casa Fiesta, Salsa Dip mild
Hmm nie zaczyna się zdania od hmm – tak mówili mi w szkole. Ale to mój blog i będzie po mojemu! Od razu poczuć można złe emocje, którymi napędzany jest ten post. Co się stało? Znów naciołem się na beznadziejny produkt.
Zawsze myślę, że mój przenikliwy intelekt potrafi osądzić wszystko przed kupnem. Zawsze myślę, że potrafi uchronić się przed sklepowym gównem i to patrząc tylko na etykietę.
Tym razem poszło nie po mojej myśli. Byłem w Oświęcimskiej Galerii, nie wiem czy można ją nazwać centrum handlowym – bo centrum handlowe to miejsce gdzie jest przynajmniej kilka funkcjonujących galerianek. Przyznaje zauważyłem kilka dziwnych spojrzeń, ale może to przez mój różowy tshirt.
Chciałem z moją drugą połową kupić nachos i fajny dip, niestety cały Carefour sprzysiągł się przeciw nam. Mogłem wybierać z pośród 140 rodzajów keczupu, ale dipów było tylko kilka. Wszystkie ostre poza jednym, tym nieszczęśliwym ze zdjęcia.
Casa Fiesta, Salsa Dip mild
Produkt dipopodobny bo tak powinno pisać na regale. Niestety smakował jak koncentrat pomidorowy z kawałkami gotowanego pomidora. Co jeszcze wyczułem w sosie? Niestety nic po za bazylią, proporcje pomidorów i bazylii to 50/50. Cena ponad 14 zł za mały “półsłoiczek”. Jeśli robisz spaghetti – kupuj w ciemno – ale nigdy więcej do nachos! Szczerze nie polecam.


I kto by pomyślał że można pisać tyle o sosie, jadłam go z autorem tekstu i potwierdzam że jest okropny chyba że bardzo lubicie koncentrat pomidorowy